Po Dniu Dziecka w Canterbury
Słońce i deszcz i wiatr - samo życie


Sobotnie popołudnie 18 czerwca 2011 roku na przemian grzało letnim słońcem albo zrzucało strumienie deszczu, żeby zaraz potem strząsać krople wody z ciężkich gałęzi drzew. W holu przy kościele św. Dunstana gwar zabawy wylewał się z okien i rozbrzmiewał tupotem mniejszych i większych stóp. Twarze olśniewających dam i piratów nabierały kolorów także dzięki fantazyjnym malunkom pracowitych rąk Niki.

Przy stoliku w rogu sali powstawały dynamiczne kompozycje dedykowane tatusiom, bo też i Dzień Ojca zbliżał się wielkimi krokami. Niedługo potem zabrzmiały dźwięki ulubionych piosenek i zabaw, a w ruch poszła chusteczka haftowana, znowu trzeba było uważać, żeby nie obudzić starego niedźwiedzia i śmiać się do rozpuku z wymysłów kaczki dziwaczki.

Bufet tymczasem parował aromatem gorącej kawy i herbaty. Znakomity czekoladowy placek Agi i legendarny sernik Marty cieszyły się niesłabnącym powodzeniem. Świeże truskawki serwowane przez Alę pyszniły się czerwienią lata. Milusińscy także zasiedli do poczęstunku.



Potem wszyscy zajęli miejsca w wielkim kręgu, a moment później donośnym głosem odezwał się iluzjonista. Paweł przedstawił się publiczności i natychmiast wciągnął widzów do swojego pokazu. Kilkakrotnie zapraszał do pomocy asystentów, którzy przy pomocy czasem zaskakujących różdżek pomagali mu wyczarować m.in. czarno-białe i kolorowe ilustracje na zapełnionej gładkimi, pustymi kartkami magicznej księdze, a także poznawali niektóre tajemnice jego warsztatu.

Dla dorosłych impreza ta była również okazją do wymiany dobrych i złych doświadczeń z życia tutaj, poszukiwań mieszkania czy pracy - tak jak zawsze. A dla najmłodszej uczestniczki - urodzonej 2 maja br. Laury - okazją do przyjrzenia się otoczeniu z perspektywy bezpiecznych objęć mamy Ani.



Dzień Dziecka 2011 r.


Już w sobotę 18 czerwca br. okazja do wspólnej zabawy rodzinnej. Dzień Dziecka adresowany jest
głównie do rodzin z dziećmi w wieku do pięciu lat, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby ich starsze rodzeństwo też wybrało się do hallu przy kościele św. Dunstana w Canterbury.

Wśród wielu atrakcji znajdzie się bowiem występ iluzjonisty, który oczarować może nie tylko milusińskich ale też i ich krewnych w każdym wieku.

W trakcie imprezy rodzice będą mogli zapisać dzieci do polskiej szkoły sobotniej. Na miejscu dostępne będą formularze rejestracyjne. Zajęcia odbywać się będą dwa razy w miesiącu jak dotąd począwszy od drugiej połowy września (lub od października) w Thanington Neigbourhood Resource Centre w Canterbury.

Rodzice dzieci przebywających poza rodzinnym krajem, dbający o zachowanie znajomości języka polskiego u swoich pociech oddają im wielką przysługę na przyszłość. Znajomośc dodatkowego języka jest bowiem atutem w poszukiwaniu pracy zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w Polsce. Ważne jest też, aby nasze dzieci zachowały umiejętność bezpośredniego porozumienia się z rodziną i radzenia sobie w Polsce.

Posyłanie dziecka do szkoły w soboty może się wydawać
trudnym zadaniem do spełnienia zapracowanym rodzicom, dla których jest też to i wyzwanie
finansowe, ale wspólnie możemy się starać o fundusze, które pozwolą na zmniejszenie tego ciężaru. Warunkiem powodzenia tego przedsięwzięcia jest jednak włączenie się rodziców do pracy i dbałość o utrzymanie dziecka w szkole przez cały rok.

Nawet jeżeli rodzice zrezygnowali z posyłania dzieci do szkoły w bieżącym roku szkolnym, mogą wrócić do tego od następnego. Na szali jest bowiem przyszłość i harmonijny rozwój ich dzieci.


Dzień Dziecka ma miejsce 18 czerwca, godz. 16.00-18.00 w hallu obok kościoła św. Dunstana w Canterbury (St Dunstan’s Church Hall, 80 London Road, Canterbury, Kent, CT2 8LS). Impreza dla dzieci w wieku od 0 do 8 lat - starsze też mile widziane, o ile mają ochotę. Bal przebierańców, zabawy plastyczne, występ iluzjonisty. Duży wybór zabawek. Owoce i drobne przekąski dla dzieci; kawa i herbata dla rodziców. Wstęp 5 funtów/dziecko, 8 funtów dwoje dzieci. Rezerwacje: Aga, tel. 07878 957 519.

News & Updates

Archive