Słoneczny, pełen kolorów, smakołyków i śmiechu festyn "Full of Life" już za nami!

W sobotę 1 października 2011 r. pogoda była wspaniała. Kto mógł, ten wyruszył na spacer. Nie inaczej było w kipiącym życiem Kings Hall w Herne Bay. Mnóstwo odwiedzających wstępowalo na imprezę Full of Life z marszu. Jednak i bez tego wrzało w budynku i wokół niego jak w ulu.

Na polskim stoisku w ruch poszły ciasta, choć zręcznie i szybko krojone i układane na talerzach, znikały z nich równie szybko. Miodownik  czy sernik, murzynek czy jabłecznik cieszyły się niesłabnącym powodzeniem.

Po przekątnej na stoisku chinskim królował placek księżycowy zrobiony z wyciągu z zielonej herbaty. Obok w powietrzu fruwało coś pierzastego, z wprawą kopane przez skądinąd spokojną dziewczynę w jedwabinej bluzce. Grupa z Bangladeszu barwnie ilustrowała na scenie odwieczny problem „kocham chłopca, ale rodzice nie chcą żebym go poślubiła”.

Burmistrz Canterbury przechadzał się niespiesznie od grupy do grupy, rozmawiając z wolontariuszami o sprawach, którymi zajmuje się ich grupa.

Na estradzie jak w kalejdoskopie zmieniały się barwne zespoły, prezentując wszystko, od statycznych piosenek solo po widowiskowe układy taneczne, z pokazem sztuczek magicznych włącznie. Z tyłu, w następnej sali królowali milusińscy. Niektórym pędzel nie wystarczał, maczali wręcz całe dlonie w farbach, tworząc przeróżne kompozycje.  Na zewnątrz odbywały się gry zręcznościowe i zespołowe oraz nauka gry na bębnach afrykańskich.

Każdy z wystawców starał się przyciagnąć zwiedzających czymś wyjątkowym. Trudno bylo nie usłyszeć alarmu z urządzenia, którym obdzielano zwłaszcza dziewczęta na stoisku wydziału ds. młodzieżowych hrabstwa Kent. Strażacy nalożyli papierowe hełmy. Organizacja wspierająca młodocianych uchodźców KRAN przeprowadzała konkurs z nagrodami ze znajomości flag różnych państw. Wokoło krążyli tropiciele, poszukujący wskazówek ukrytych na poszczególnych stołach.

Impreza została oficjalnie otwarta przez przedstawiciela emerytów, młodzieży oraz organizacji wielokulturowej EMIC. Potem wszyscy chętni nauczyli się kroków rytmicznej sekcji rock-and-roll, a gdy z głośników popłynęła muzyka, mlodzi i starsi oddali się tańcowi.

Wśród chórów i zespołów widziałam odważne nastolatki oraz uśmiechnięte seniorki i seniorów w przebojach musicalowych. Krążąca wokół pielęgniarka środowiskowa częstowała jabłkami, podsuwając jednocześnie pomysly na zdrowe odżywianie. Nie brakowało najróżniejszych instytucji charytatywnych, a mnóstwo gadżetów reklamowych przyciągało wzrok. Na naszym stoisku nie ustawła praca przy ciastach, a kolejka wciąż się tworzyła.

Pomysł na zorganizowaie imprezy wyszedl z kręgu EMIC (Ethnic Minority Independent Council), panelu zrzeszającego grupy mniejszości narodowych oraz przedstawicieli rady miejskiej, straży pożarnej, służby zdrowia, policji i innych instytucji po to, by stworzyć forum reprezentujące i pomagające przedstawicielom tych narodowości.

Marta Gocek





Jadło, zabawa i śpiew na festynie wielu kultur

Festyn Full of Life

W sobotę 1 października w godz. 10.30-15.00 pieśni gospel zabrzmią na rozpoczęcie drugiego festynu wielu kultur. Impreza pod hasłem Full of Life odbędzie się tym razem w Herne Bay (The Kings Hall, Beacon Hill, Herne Bay, Kent, CT6 6BA).

Uczestnicy będą mogli spróbować przysmaków z kuchni świata, wśród których nie zabraknie i polskich wypieków. Zajęcia sportowe i artystyczne dla dzieci, stoiska informacyjne dla seniorów, widowiskowe prezentacje muzyczne i wspólny taniec na zakończenie dostarczą niezapomnianych przeżyć.

Chętni do wypiekania ciast i prowadzenia naszego stoiska na tej imprezie proszeni są o zgłoszenie się do Marty, tel. 07837 031116.

Wstęp wolny.

 

News & Updates

Archive