I Bal Polonii Kent

Prosimy o Państwa opinię o I Balu Polonii Kent 30 stycznia



Jagoda Matusz



PIERWSZY BAL POLONII KENT



W sobotę 30 stycznia 2010 r. odbył się I BAL POLONII HRABSTWA KENT. Miał on miejsce w specjalnie udekorowanej w naszych barwach narodowych sali w hotelu Holiday Inn w Ashford.
Wśród zaproszonych gości był burmistrz Ashford John Holland z małżonką. Ambasador RP Barbara Tuge-Erecińska wystosowała list z życzeniami dla uczestników imprezy.

Goście zaczęli przybywać o godzinie 19, a oficjalne rozpoczęcie Balu nastąpiło godzinę później. Prezes ZPOK Marta Gocek przywitała wszystkich gości i oddała głos burmistrzowi Ashford. W swoim wystąpieniu odwołał się on m.in. do historii i roli polskich lotników w obronie Anglii podczas II wojny światowej.

Wszyscy wspólnie odśpiewali hymn polski i angielski.  I rozpoczął się BAL.

Do tańca grał i śpiewał pan Wojtek. Nowe i stare przeboje, każdy z nas mógł znaleźć tu i zaśpiewać swoją ulubioną piosenkę. Parkiet cieszył się powodzeniem przez cały czas.

Była oczywiście przerwa na posiłek, wszystkim smakowały przygotowane potrawy, a największą popularnością cieszył się tradycyjny polski barszczyk.

Nie obyło się bez emocjonujących, a nawet można rzec zaskakujących atrakcji.

W loterii fantowej niektórzy z gości mieli wyjątkowe szczęście, i tak, ktoś wygrał aż 3 fanty, paru osobom szczęście dopisało dwa razy, a na koniec ktoś nawet wylosował fant dla siebie. Było przy tym wiele śmiechu i radości.

Kolejną atrakcją był występ iluzjonisty. Pan Paweł zabawiał nas niezwykłymi sztukami magicznymi.

Jednak największą niespodzianką był dla wszystkich prawdziwy alarm przeciwpożarowy. Wszyscy musieliśmy wyjść przed budynek hotelu i stanąć w wyznaczonym miejscu. Było zimno, -3 stopnie C, ale panowie okazali się prawdziwymi dżentelmenami i okryli panie, których balowe suknie były, jak to balowe suknie, mocno wydekoltowane, swoimi marynarkami. Przybyły 2 wozy straży pożarnej, po fachowym przeglądzie hotelu strażacy odjechali i mogliśmy po kilkunastominutowej przerwie wrócić do zabawy.

Parkiet zapełnił się momentalnie, widocznie po przymusowej przerwie na mrozie goście chcieli się szybko rozgrzać. I tak było już do końca. Trudno było się rozstać, gdy wybiła druga nad ranem.

Oprócz tańców były oczywiście rozmowy i dyskusje ze znajomymi i dopiero co poznanymi osobami. Na Balu bawili się mieszkańcy aż ośmiu z czternastu okręgów hrabstwa Kent.


Wszystkim, którzy przyczynili sie do zorganizowania tego wydarzenia należą sie wielkie podziękowania i miejmy nadzieje, ze PIERWSZ BAL POLONII HRABSTWA KENT stanie sie doroczna uroczystością i tradycją POLAKÓW mieszkających w OGRODACH ANGLII.


Zdjęcia - I Bal Polonii Kent 30 stycznia 2010 r.




News & Updates

Archive